Wydanie nr 151 / 2025   

 reklama zielen ndg

niedziela, 31 maj 2026 00:00

Bramownice już rejestrują. Ruszył odcinkowy pomiar prędkości na trasie Dworek – Nowy Dwór Gdański Wyróżniony

Napisał
Odcinkowy pomiar predkosci na s7 Odcinkowy pomiar predkosci na s7

Bramownice już rejestrują. Ruszył bezwzględny bat na kierowców na trasie Dworek – Nowy Dwór Gdański

Przez lata trasa łącząca Gdańsk z Elblągiem i Warszawą uchodziła w oczach wielu kierowców za idealny tor do sprawdzania możliwości swoich aut. Szeroka, gładka, zachęcająca do mocniejszego wciśnięcia gazu. Od dziś ten czas oficjalnie przeszedł do historii. Na około dziesięciokilometrowym odcinku drogi ekspresowej S7 między węzłami Dworek a Nowy Dwór Gdański właśnie ruszył system Odcinkowego Pomiaru Prędkości (OPP). 

Większość z nas nawykła do tradycyjnych fotoradarów. Manewr jest prosty, wręcz odruchowy – gwałtowne wciśnięcie hamulca kilkadziesiąt metrów przed żółtą skrzynką, minięcie obiektywu z przepisową prędkością i ponowne wciśnięcie gazu w podłogę. Nowy system zainstalowany na Żuławach wycina te nawyki z korzeniami. Tutaj liczy się średnia.

Infrastruktura techniczna stanęła bezpośrednio przy węzłach. Pierwsze kamery rejestrują wjazd pojazdu na wysokości węzła Dworek (współrzędne ok. 54.22 N, 19.08 E), a zamykające odcinek bramownice czekają na nas przy węźle Nowy Dwór Gdański (współrzędne ok. 54.22 N, 19.20 E). System działa bezwzględnie w obu kierunkach ruchu – zarówno w stronę Trójmiasta, jak i Elbląga.

Zasada działania jest prosta

  • Krok 1: Kamera na pierwszej bramownicy robi zdjęcie pojazdu i zapisuje dokładny czas wjazdu na odcinek testowy.

  • Krok 2: Pokonujesz dystans około 10 kilometrów.

  • Krok 3: Druga bramownica odnotowuje czas wyjazdu.

Komputer nie potrzebuje nawet sekundy. Dzieli odległość przez czas. Jeśli z prostego wzoru wyjdzie, że jechałeś szybciej niż pozwalają na to przepisy dla drogi ekspresowej (czyli 120 km/h dla samochodów osobowych), system automatycznie generuje raport, który trafia do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (GITD).

Ku przestrodze: Próby oszukania systemu poprzez gwałtowne zwalnianie tuż przed końcową bramownicą nic nie dadzą, jeśli wcześniejsze kilometry pokonałeś z prędkością „autostradową plus”. Licznik błędu nie wybacza. Jedynym ratunkiem dla tych, którzy zorientują się w połowie drogi, że przesadzili, jest... przymusowy postój na MOP-ie lub drastyczne zwolnienie na reszcie dystansu. 

 

 

MAPA
Previous Next Play Pause

 

Decyzja o postawieniu OPP akurat na tym odcinku S7 nie jest zaskoczeniem. Żuławskie fragmenty tras szybkiego ruchu, choć bezpieczniejsze od dawnej, wąskiej krajowej „siódemki”, regularnie stawały się areną dramatów.

Prosta droga, doskonała widoczność i złudne poczucie pełnej kontroli często usypiały czujność. Przy prędkościach rzędu 160–180 km/h, które nie były tu rzadkością, jakikolwiek nieprzewidziany manewr innego uczestnika ruchu czy silniejszy podmuch wiatru na otwartej przestrzeni Żuław kończył się tragicznie.

Instalacja systemu ma za zadanie uspokoić ruch i wymusić tzw. jazdę płynną. Zamiast szarpanej jazdy „od fotoradaru do fotoradaru”, kierowcy będą zmuszeni do utrzymywania stałego, bezpiecznego tempa.

Można oczywiście narzekać, że to „kolejny skok na portfele kierowców”. Ale statystyki z innych miejsc w Polsce, gdzie wprowadzono OPP (jak choćby z tunelu na południowej obwodnicy Warszawy czy autostrady A1), są nieubłagane. Tam liczba wypadków i kolizji spadła niemal do zera, a ruch stał się bardziej przewidywalny.

Skomentuj