Trwa 24. edycja Szlachetnej Paczki. Można jeszcze zostać darczyńcą

Do piątku 13 grudnia, czyli jeszcze przez niecałe dwa tygodnie, każdy może zostać darczyńcą i wspólnie z przyjaciółmi czy znajomymi ze szkoły lub pracy na www.szlachetnapaczka.pl wybrać potrzebującą rodzinę, której przygotuje pomoc. A tym samym obudzi w drugim człowieku wiarę w ludzi i da szansę na spokojne święta. Decyzję warto podjąć już dziś, by mieć więcej czasu na przygotowanie Paczki. Na wsparcie czekają samotni seniorzy, samodzielni rodzice, rodziny dotknięte chorobą, niepełnosprawnością czy skutkami niespodziewanych zdarzeń, w tym wrześniowej powodzi. Na darczyńców czeka jeszcze ponad 2 000 rodzin. Najwięcej w województwach: dolnośląskim, opolskim i śląskim.
-Będziemy ogromnie wdzięczni za żywność z długim terminem, ciepłe ubrania, przybory szkolne, kolorowanki i książki. Bo zimą najbardziej obawiamy się długich wieczorów. A jak nie ma co do garnka włożyć, to przynajmniej pokolorujemy
- mówi pani Danuta.
Pomagaj ze Szlachetną Paczką – niemal 2,5 mln osób żyje w skrajnym ubóstwie
Nigdy tego nie zapomnę. Zachwyciła mnie idea mądrego pomagania i sposób działania Paczki, więc zostałam darczyńcą. (...) Paczka to okazja do poznania sposobu na to, jak pomagać w sposób mądry, punktowy i nierzadko długofalowy. Pokazała mi, że każda wolna minuta może być wypełniona czymś bardzo sensownym
– mówi Joanna, która rok temu przygotowała paczkę.
Chcesz zrobić Szlachetną Paczkę po raz pierwszy?
Jak przekonać innych do zrobienia wspólnej Szlachetnej Paczki?
-
to propozycje postów do social mediów,
-
przykładowe treści wiadomości,
-
plakaty,
-
narzędzia do podziału zadań, które można rozesłać do osób zapraszanych do wspólnego robienia paczki,
-
a nawet lista argumentów, które możesz przedstawić nieprzekonanym do wspólnego działania.
Szlachetna Paczka w Twojej pracy albo szkole
Możesz pomóc też powodzianom
„To mieszkanie było spełnieniem naszych marzeń, choć dalekim od ideału. Małe, ciasne, ciemne, ale co miesiąc wkładaliśmy w remont kolejne oszczędności i widzieliśmy, jak nam pięknieje w oczach” – mówi pani Marlena, pokazując w telefonie zdjęcia mieszkania komunalnego, na które wraz z mężem i synami czekali kilka lat. „Myśleliśmy, że pandemia była najgorszym, co mogło nas spotkać. Straciłem pracę, żona i syn ciężko przeszli koronawirusa, do dzisiaj mają powikłania. Mieszkaliśmy po kontenerach i noclegowniach. I w końcu los się do nas uśmiechnął”
Śledź nas
Pogoda
Reklama
Reklama
Polecane
Podobne artykuły
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!











